homeoffice

#zostanwdomu i wiem jak spędzić ten czas!

Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam aż tyle czasu wolnego co teraz. Niestety nie zawsze wykorzystuje go tak jak bym sobie wymarzyła. Jak słyszałam od wielu znajomych – okres kwarantanny kojarzy się im tylko z czasem dodatkowych kilogramów, Netflixem, gorszym samopoczuciem i zajadaniem nudy. Opracowałam już własny system harmonogramu dnia tak, aby czuć jego produktywność i nie mieć czasu na leżenie w łóżku i patrzenie w sufit! Jest to 7 punktów, które pozwalają mi kontrolować dzień i może zainspirują Was do takiego planowania.

1. Zapisuj co masz do zrobienia w kolejności od najważniejszych i niecierpiących zwłoki do tych najmniej naglących

Każdy wieczór jest dla mnie idealną porą, żeby zaplanować co chcę jutro zrobić. Kolejność jest bardzo ważna, bo inne znaczenie ma dla mnie zadanie z pracy, a inne przejrzenie ulubionych blogów i kanałów na Youtubie. I dlatego najpierw spisuje wszystkie zadania na kartce, ustalam ich kolejność i dopiero wtedy wpisuje je do kalendarza. Jednak to co napisane na kartce ma zupełnie inne znaczenie, niż to co tylko pomyślimy. Zapisywanie takich notatek jest pewnego rodzaju umową z samym sobą. Pozwala to na systematyczność i dzięki takiej organizacji nie mam zaległości w nauce na studiach, wykonuje wszystkie obowiązki zawodowe i spełniam swoją rolę w household duties. Taka wieczorna organizacja sprzyja nie tylko planom na kolejny dzień, ale i podsumowaniu kończącej się doby.

2. Podsumowuj każdy dzień 

Pisząc zadania w kalendarzu stawiam przed nimi myślnik, a bardziej minus. Kiedy już spełnię swoją obietnicę dorysowuje pionową kreskę, co tworzy jakby plus. Jak kończę dzień z samymi plusami – mogę spać spokojnie. Kiedy jednak nie uda mi się wszystkiego zrealizować – przerzucam to na następny dzień, analizując czy nie wymagam od siebie za dużo.

praca plusyhomeoffice

3. Nie planuj łowienia ryb w oceanie, kiedy nie masz nawet wędki

Może i trochę popłynęłam z metaforą😊 Ale dość słusznie. Często wymagamy od siebie niestworzonych rzeczy. Joga czternaście razy w tygodniu, biegła mowa w języku hiszpańskim w tydzień i jeszcze efektywna nauka gry na perkusji w kilka dni – przecież to niemożliwe. Założone cele mają być SMART, czyli specific (skonkretyzowane), measurable (mierzalne), achievable (osiągalne), relevant (istotne) i time-bound (określone w czasie). Określ ile realnie może zająć Ci czasu dana aktywność i jeśli ułatwi Ci to pracę – podziel orientacyjnymi zadaniami.

4. Dobra regeneracja i relaks czynią cuda

W harmonogramie dnia warto pamiętać o czasie dla siebie. Długa kąpiel z bąbelkami, maseczka i domowy salon kosmetyczny czy dobra książka, seans filmowy zdziała cuda. Ja preferuję zostawianie takich przyjemności na wieczór. Po całym dniu idealnie odprężają mięśnie i pozwalają wyciszyć przed snem. Zadbajmy więc o wypoczynek i wystarczającą ilość snu, bo to na pewno przełoży się na efektywność i samopoczucie w następnym dniu.

ksiązka

5. Bez podjadania i niezdrowych przekąsek będzie łatwiej

Siedzenie cały czas w domu pozwala nam na wiele okazji do podjadania. Czasami takie dodatkowe przekąski wynikają nie tyle z głodu, co są sposobem na nudę. I to właśnie takie zabijanie czasu może dołożyć kilku kilogramów. Jeśli masz z tym problem napisz na kartce co chcesz danego dnia zjeść. Nie dopuścisz wtedy do sytuacji, że nie wiesz co zjeść, jesteś tylko trochę głodny i kawałek czekoladki czy ciasteczko jest idealną opcją. Dla podniebienia może i tak, ale dla zdrowia i ciała – nie. Ustal częste, a małe posiłki. Jeśli odczujesz nagłą ochotę na coś słodkiego – zjedz owoce, warzywa. Pamiętać warto należy też o piciu wody. Jej ilość zależy od wagi. Przyjmuje się, że na każdy kilogram masy ciała przypada 30 ml wody. Łatwa matematyka, a jaka potrzebna!

6. Aktywność fizyczna jako lek na wszystko

Należę do tej grupy osób, które nie wyobrażają sobie żyć bez aktywności fizycznej. Obostrzenia są już łagodzone i od 30 maja można biegać, jeździć na rowerze bez maseczek. Co więcej – 6 czerwca otwierają się siłownie, baseny, kluby fitnesss. Chwila porządnego wysiłku pozwoli na rozluźnienie nieprzyjemnych emocji, odreagowanie codziennego stresu, polepszy kondycję zdrowotną i pozwoli na utrzymanie ładnej sylwetki. Wybór aktywności należy już do Ciebie, Twoich preferencji i upodobań. Nieważne czy to będzie spacer, pilates, joga, bieganie, jazda na rolkach, desce czy rowerze. Clou sprawy jest pełne zaangażowanie partii ciała.

Aktywnie czyli miło!

7. I najważniejsze – SŁUCHAJ SIEBIE

Żadne planowanie i przenoszenie gór nie uda się, kiedy w podejmowanych aktywnościach będziesz czuł się źle i nieswojo. Jeśli czujesz się dziś gorzej – daj sobie czas na regenerację i uspokojenie myśli, odpocznij. Bacznie obserwuj swoje ciało i duszę oraz ich reakcje na poszczególne aktywności.

Czas zamknięcia jest czasem na zwolnienie tempa życia i poznanie samego siebie. Najważniejszą opinią, którą powinieneś się przejmować są Twoje własne spostrzeżenia i wnioski. Poznaj siebie. Gwarantuję, że nie odkryłeś jeszcze wielu pól swoich możliwości.

 

Źródła:

  • Zdjęcia – archiwum prywatne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *